Wiadomości

Rośnie eksport produktów mlecznych m.in. do Niemiec i Rosji

6 lis 13, 17:24 PAP
fot. Shutterstock

1,5 mld euro może wynieść wartość tegorocznego eksportu produktów mleczarskich - prognozuje prezes Krajowego Związku Spółdzielczości Mleczarskiej. Najwięcej sprzedajemy za granicę serów; tegorocznym hitem eksportowym jest serwatka w proszku.

Głównymi odbiorcami naszych produktów są Niemcy, Wielka Brytania i Rosja. W ubiegłym roku wartość eksportu podliczono na ok. 1,4 mld euro.

Jak mówił na konferencji prasowej podczas targów Mleko-Expo 2013 prezes Krajowego Związku Spółdzielczości Mleczarskiej Waldemar Broś, na wynik branży duży wpływ ma eksport, który w tym roku rozwija się dynamicznie. Po ośmiu miesiącach tego roku wartość eksportu produktów mleczarskich podliczono na 1 mld euro.

Znacznie więcej produktów mleczarskich jest eksportowanych, niż sprowadzanych do kraju. Polskie firmy najczęściej za granicę wysyłają sery, mleko w proszku i masło. Na stoły zagranicznych klientów trafia ok. 50 proc. produkcji serów w Polsce (200-205 tys. ton), 80 proc. produkcji mleka w proszku (90-100 tys. t). W tym roku hitem eksportowym stała się serwatka w proszku; mleczarnie sprzedadzą ok. 275 tys. ton tego towaru, czyli 85 proc. całej produkcji.

Głównym odbiorcą serów jest Federacja Rosyjska - kraj, który jest największym importerem tego produktu na świecie. Obecnie udział polskich serów na rosyjskim rynku może sięgać 15-20 proc. "Chcielibyśmy, by wynosił on nawet ponad 30 proc., gdyż Polska jest szóstym producentów serów na świecie" - powiedział szef KZSM. Podkreślił, że tak duży wzrost eksportu produktów mlecznych do Rosji jest możliwy dzięki dobrym kontaktom resortu rolnictwa z rosyjskimi władzami weterynaryjnymi. Zdaniem Brosia, gdyby nie było eksportu do Rosji, to ceny serów musiałby spaść o 2-3 zł za kilogram, co negatywnie wpłynęłoby na kondycję finansową mleczarni.

Duży eksport przyczynił się do poprawy wyników finansowych całej branży. W tym roku rentowność netto tego sektora może osiągnąć 2,5-3 proc. wobec 1,76 proc. w 2012 r. - szacuje Broś. Jednak - jak zauważył - zysk, jaki osiąga branża, jest nadal na niskim poziomie w porównaniu z innymi branżami spożywczymi. Dodał, że wartość przychodów może w tym roku przekroczyć 30 mld zł.

Na kondycję branży wpływa także fundusz promocji mleka, dysponujący ok. 10 mln zł rocznie. Z tych pieniędzy finansowane są m.in. różne akcje promocyjne, np. program "stawiam na mleko". Jak mówił Broś, w ciągu ostatnich trzech lat konsumpcja mleka wzrosła do 192 litrów na osobę rocznie. Jego zdaniem to wiąż za mało; statystycznych mieszkaniec UE wypija średnio 330 l mleka rocznie, a USA - aż 526 litrów. Gdyby spożycie wzrosło o 50 litrów na osobę do 242 litrów, to cały problem nadwyżek mleka zostałby rozwiązany - powiedział Broś.

Uczestniczący w konferencji minister rolnictwa Stanisław Kalemba zauważył, że sektor rolno-spożywczy, w tym branża mleczna, jest najdynamiczniej rozwijającym się sektorem polskiej gospodarki. Biorąc pod uwagę wszystkie działy gospodarki, dynamika wzrostu eksportu za pierwszych osiem miesięcy tego roku w przypadku żywności wynosi 13 proc., podczas gdy innych ok. 5 proc. Saldo wymiany handlowej żywnością wzrosło w stosunku do analogicznego okresu ub.r. o ok. 50 proc. do 3,5 mld euro - zaznaczył minister.

Kalemba zaznaczył, że w Polsce produkuje się ponad 12,6 mld litrów mleka i są możliwości zwiększenia produkcji. Ocenił, że koniunktura branży jest dobra; zwrócił uwagę na wysokie ceny skupu mleka, które zapewniają opłacalność produkcji.

Targi Mleko-Expo 2013 odbywają się w stołecznym Pałacu Kultury i Nauki; impreza potrwa do piątku.

Źródło:
Reklama